z net@ wzięte

Wsadź sobie w dupę swój podziw

Instagram zawrzał, bo Lewandowska zabrała Klarę na wakacje samolotem, a jak donoszą specjalistki od laktacji, w samolocie 9 na 10 matek traci pokarm, a po wylądowaniu ich dzieci automatycznie umierają z głodu. Jedna z obserwujących konto Instagramowe Anny Lewandowskiej, napisała: „Podziwiam mamy które zabierają maleństwa w podróż samolotem do innego kraju, ja bym się bała, że nagle stracę pokarm i nie będzie miało co jeść”. A ja sobie przypomniałam, jak bardzo nie lubię tej konstrukcji, w której kogoś podziwiamy za coś, za co tak naprawdę nim pogardzamy.

Scena pierwsza

A ty wiesz, że oni na wakacje pojechali i dziecko samo zostawili? Niby babcia i niania pilnują, ale nie od dziś wiadomo, że co matka to matka. Jaka by nie była, to jednak ona najlepiej zna swoje dziecko. A to takie małe, bezbronne, ledwo 1,5 roku skończyło. Ja kiedyś czytałam, że takie maleństwo to już wszystko rozumie, matkę i ojca rozpoznaje, a porzucone może choroby sierocej się na bawić i do końca życia mieć problemy z głową. A ci dupy wygrzewają jak gdyby nigdy nic na końcu świata. Opalenizna zejdzie, a uraz zostanie. Podziwiam taką beztroskę, ja bym tak nie mogła.

Scena druga

Drugi rok siedzi w domu i niby firmę rozkręca, ale prawda jest taka, że ona tyra na niego, a ten gra w gry od rana do nocy. Nie mówią o tym, ale człowiek za długo na tym świecie żyje, żeby dwa do dwóch nie umiał dodać. Blade to takie, anemiczne, siedzi przed komputerem cały Boży dzień, a te komputery to może i potrzebne, ale czy człowiek kiedyś coś mądrego zrobił, siedząc na dupie? Do ludzi trzeba wyjść, porozmawiać, przypodobać się, to może i robota jakaś wpadnie. Ale widać, że mu nie zależy, dwójka dzieci na głowie, ona tyra, a ten pan i władca. Podziwiam chłopaka, no jak słowo daję, podziwiam, bo mój stary to by w oczy mi nie spojrzał jakby tydzień tak spędził, a co dopiero pół życia.

Scena trzecia

Świat przed nią stał otworem, piękna była, do tej piosenkarki podobna, no do tej ciemnej takiej, co ojca Cygana miała, no wiesz, ta, co w tej całej Eurowizji wygrała i jeszcze z tym takim jednym śpiewała do filmu Sienkiewicza. No, Górniakowa! Tak do niej podobna, ludzie ją na ulicy o autografy prosili. I zdolna taka, stewardessą była, cały świat zobaczyła, chyba z pięć języków znała, i nagle ni z tego, ni z owego za Araba wyszła, wyjechała gdzieś tam do tych brudasów i ani matki nie odwiedza, ani nie zadzwoni, no całkiem się odcięła. Póki tu byli, to było dobrze, to ja to nawet rozumiałam. Bogaty, przystojny, ludka rzecz, że się jej spodobał, ale że ona dla niego wszytko rzuciła, to podziwiam. Ja taka odważna nie jestem.

Scena czwarta

15 tysięcy złotych zarabiał. MIESIĘCZNIE! Pół roku mojej pracy w miesiąc, do tego jakieś tam nagrody, premie, samochody, komputery, wakacje egzotyczne, ja Ci mówię, luksus jak w telewizji. I nagle rzucił to w cholerę, sprzedał, co miał, matce nawet grosza nie dał, tylko na jakiś dom dziecka przeznaczył i do starej szopy w Bieszczadach się przeniósł! Sery będzie robił, mleko sprzedawał i rolnictwem się zajmie. Najgorzej, że matka tak go cisnęła, tak go pchała, żeby ludzie z niego byli, a ten ją samą jak palec zostawił i z menadżera w rolnika się zmienił. Mnie by wyrzuty zjadły, podziwiam, że chłopak śpi spokojnie.

Myślę, że lepiej zrobimy jak przestaniemy podziwiać i zwyczajnie sie zamkniemy. 


Podobało Ci się? Podaj dalej


Dołącz do mnie

Jeśli jeszcze mnie nie lubisz i nie obserwujesz, zrób to teraz. Każdy like to dla mnie wielka radocha:-)