z net@ wzięte

Nie do wszystkiego doszedłeś sam. Udało Ci się

Przyznam, że mam małą alergię na kołczów. Żeby była jasność, nie grzebię jakoś specjalnie w ich mądrościach, ale takiego Grzesiaka czy Pawlikowską trudno ominąć, a grzesiakolizmy i pawlikolizmy udzieliły się naprawdę sporej grupie ludzi.

Kiedyś już zresztą pisałam o moim stosunku do szerzenia kołczerstwa i tych wszystkich haseł, że możesz wszystko, że wszystko zależy od Ciebie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Dziś, dla odmiany, będzie o takim niewinnym sformułowaniu, które mocno się zakorzeniło w nas, a jest lekkim przekłamaniem.

Do rzeczy więc! Jak ktoś z Waszego środowiska napisał książkę, nagrał płytę, zdał sesję, zgarnął Fryderyka, dostał się do szkoły aktorskiej, to jeszcze kilka lat temu usłyszałby: Stary, ale Ci się udało. Dziś jest taki klimat, że jak wylecisz z tekstem, że się komuś coś udało, to zaraz dostaniesz po łbie, bo przecież ten ktoś sobie na to zapracował, zasłużył, tymi rękoma, tą głową i tym potencjałem, który rozbudził w sobie, bo uznał całkiem przytomnie, że od siedzenia na kanapie nie osiąga się sukcesów. Więc on wstał i poszedł po sukces, po coś, co leżało na ulicy, tylko trzeba było się schylić. I on to zrobił, leniwe ryby!

Tylko, że prawda jest trochę inna, bo co byśmy nie mówili, kluczowe jest to, gdzie się rodzimy i kto staje na naszej drodze. 

Po tym jak napisałam tekst o tym, że „Chłopaki do wzięcia”, nie dostają na starcie tyle, co my oberwało mi się od kilku osób, bo przecież NIKT NIC nie dostaje, a życie jest trudne dla wszystkich i trzeba się rozwijać, iść po swoje, a dbać o higienę to nawet wieśniak powinien.

Tylko, że tak można powiedzieć w sytuacji kiedy mamy do czynienia z naszymi znajomymi, przyjaciółmi, osobami obok nas, które prowadzą życie takie, jak my. Ale nie możemy tak powiedzieć o ludziach, którzy nie znają innego życia niż to, które zafundowali im rodzice, a które bywa piekłem.

Ogromna większość zależy od tego, jaki dostaniemy pakiet startowy, a twierdzenie, że z każdej rodziny, z każdego miejsca na ziemi możesz zostać kim chcesz, nie jest prawdą. I nie idzie mi o pakiet pod tytułem: zajebista fura i wysokie kieszonkowe. Jedni to mają, inni nie. Na pewno każdy ma jakieś deficyty, każdy może coś zarzucić rodzicom, ale jeśli miałeś dach nad głową, trzeźwych starych, pełną lodówkę, chodziłeś do szkoły i nikt Cię nie krzywdził, nie molestował, nie słał po fajki do sklepu i nie proponował denaturatu na 12. urodziny, to miałeś farta. Są takie miejsca w Polsce, w których kobiety chodzą brudne, bez dostępu do pieniędzy, usuwają ciążę za ciążą domowymi sposobami, są gwałcone, ubezwłasnowolnione, zastraszone, a ich dzieci molestowane na ich oczach. Przez własnych ojców, wujków i sąsiadów. Są takie miejsca, że dzieci nie wiedzą, że można inaczej, więc robią to samo, co robili rodzice, powtarzają ich los. I nie przychodzi cudowny nauczyciel, który zauważa potencjał takiego dziecka i załatwia mu stypendium na Oxfordzie. Większości tych dzieci nikt nie zauważy i wyrosną na niepotrafiacych czytać i pisać dorosłych, uzależnionych od alkoholu w wieku 12 lat.

Jak ktoś mówi, że sam sobie wszystko zawdzięcza, że do wszystkiego doszedł bez niczyjej pomocy, że jemu się nic nie udało, tylko skorzystał z możliwości, jakie ma każdy, to ja Wam powiem, moi mili, że to gówno prawda. 

Są takie domy, że można wyjść z nich na ludzi, nawet jak zdarzają się w nich bolesne i trudne historie, ale większość tych domów, które są pełne wódki, biedy, agresji i ciężkiej patalogii nie wyda na świat herosów i ludzi sukcesów.

Więc tak, jest takie coś jak dobry start i nie oznacza on tego, że mama kupi ci auto, a tato załatwi robotę. Dobry start to taki, że czujesz, że znaczysz cholernie dużo choćby dla jednej osoby i że możesz coś w życiu osiągnąć. Warto o tym pamiętać, zanim jeszcze raz powiesz, że wszystko jest tylko twoją zasługą.

To wszystko nie zmienia faktu, że można spierdolić to, co się dostało i dużym sukcesem jest tego nie zrobić. Ale nie jest to sukcesem jednej osoby. 


Podobało Ci się? Podaj dalej


Dołącz do mnie

Jeśli jeszcze mnie nie lubisz i nie obserwujesz, zrób to teraz. Każdy like to dla mnie wielka radocha:-)