z net@ wzięte

Szklanka wody, czyli po co ci dziecko?

Koronnym argumentem ludzi, którzy chcą namówić innych ludzi do posiadania dzieci, jest ten o szklance wody. Rodź na potęgę, bo ci nikt jej na starość nie poda, a wiadomo, że bez wody człowiek umiera, więc zdychać będziesz odwodniony skurwielu, skoroś bezdzietny.

I co tam, że odłożysz niezły hajs, który inni wydadzą na dzieci, skoro nie od dziś wiadomo, że woda podana przez dziecko, nawet jak to ma 70 lat i zawansowanego Parkinsona, więc rozpierdol w czasie serwisu gwarantowany, smakuje inaczej niż ta, którą zaserwuje Ci młody pielęgniarz/pielęgniarka. Potwierdzają to najnowsze badania Wyższej Szkoły Rydzyka, które jasno mówią, że krew z krwi podająca wodę, zmienia status płynu na zdrowotny, a ta sama, ale serwowana przez obcego, powoduje raka. 

Ja tej wodnej propagandzie mówię stanowcze nie, bo według mnie koncepcja posiadania dzieci, z przyczyny takiej, że mogą się przydać, ssie mocniej niż Misiewicz Macierewiczowi. Można mieć dzieci, bo chce się założyć rodzinę, można mieć dzieci, bo chce się kimś zająć, kogoś kochać, wychowywać, bo ma siostra, to ja też (tu bym zalecała ostrożność), bo kocha się dzieci, albo dlatego, że nawet nie wiadomo czemu, ale się po prostu chce. Ale mieć dzieci, żeby na starość ktoś nas ogarnął, to dziadostwo i wielki egoizm, który podobno jest domeną bezdzietnych.

Jeśli dzieci są kwestią poświęcenia, trudem, który sprowadzamy na świat, bo nam się przydadzą, to ja chcę tylko przypomnieć, że dzieci nie mają totalnie żadnego obowiązku opiekowania się rodzicami. To, że Ty im zmieniałeś pieluchy, nie znaczy, że one muszą babrać się w Twoim gównie, wszak przypominam, że Ty na ich pieluchy pisałeś się świadomie, ew. w porywie namiętności bez gumy, ale to dziecię to konsekwencja Twoich czynów.

Ono może Ci pomóc i jak byłeś świetnym starym i supermatką, to pewnie niejedną szklankę wody poda, ale pamiętaj, że wcale nie musi tego robić, więc zanim wydasz je na świat tylko dlatego, że może kiedyś Ci się odwdzięczy, przemyśl to dobrze. 


Podobało Ci się? Podaj dalej


Poprzednie artykuły

Dołącz do mnie

Jeśli jeszcze mnie nie lubisz i nie obserwujesz, zrób to teraz. Każdy like to dla mnie wielka radocha:-)