z net@ wzięte

Pieniądze szczęścia nie dają. Dają coś więcej

Możesz żyć bez wielkich uniesień, ultraradosnych chwil, gromkiego hura za każdym razem, gdy patrzysz w lustro. I możesz być, mimo to, całkiem zadowolony z życia. Dopóki masz nóż w szufladzie, a nie na gardle, jest nieźle. Kiedy jednak dosięga cię bieda, tracisz to, co najważniejsze.

Znasz ten moment, kiedy wychodzisz ze znajomymi i orientujesz się, że masz tylko dwie dyszki, a przelew od matki dostaniesz za trzy dni? Pamiętasz jak przecenili buty twoich marzeń, a ty nie mogłaś ich kupić, bo musiałaś zapłacić za kolejny egzamin na prawko? To nie była bieda, to był czas, który nauczył cię trochę, ale ani trochę cię nie zniszczył.

A bieda niszczy. Zabiera godność, odziera z tego, kim byłaś, zanim ona nadeszła. Robi rozpierdol w głowie, i daje ci tonę uczuć, o których nie miałaś wcześniej pojęcia. Żal i pretensje do świata, poczucie kurewskiej niesprawiedliwości i pewność, że nie jesteś nikim ważnym, że twoje odejście rozwiązałoby problem, a ty tak naprawdę jesteś zdana tylko na siebie. A najgorsze jest to, że kiedy ty zmagasz się z całym gównem, które raz po raz cię zalewa, wszystko wokół toczy się dokładnie tak, jak się toczyło, poza tym, że ty jedna trwasz w poczuciu niesprawiedliwości i chuj cię strzela na myśl, że akurat ty i tobie takie rzeczy. Jasne, zawsze mógł być nowotwór, ale taki Stuhr na przykład pokonał sukinsyna i ma się dobrze, a ty może nigdy nie pokonasz swojego „raka”, który zabrał ci przyjaciół, rodzinę, normalność i sens życia. Zabrał ci cholerną nadzieję i wpędził w biedę.

Taką, że udajesz, że mysi kolor włosów jest twoim wymarzonym, a tak naprawdę 8 zł wydane na farbę do włosów przeznaczasz na chleb i masło. Taką, że wszystkim mówisz, że alkohol i fajki nie są dla ciebie i je rzucasz, a tak naprawdę marzysz o piwie, a pety wyciągasz ze śmietnika.

Marzysz też o tym, żeby mieć na pociąg, który będzie woził cię do pracy, ale zamiast tego dzień w dzień łapiesz stopa i czasami masz nadzieję, że wreszcie któryś z tych kierowców okaże się psychopatą i wywiezie cię gdzieś, gdzie będziesz mogła o wszystkim zapomnieć.

Pieniądze dają coś o wiele cenniejszego niż szczęście, dają spokój, bez którego świat jest tylko chujowym miejscem.

I jeszcze jedno – bieda nie uszlachetnia, bieda rujnuje. A wszyscy ci, którzy się z nią mierzą, są herosami. Z szacunku do nich nie mów nigdy, że pieniądze szczęścia nie dają.


Podobało Ci się? Podaj dalej


Dołącz do mnie

Jeśli jeszcze mnie nie lubisz i nie obserwujesz, zrób to teraz. Każdy like to dla mnie wielka radocha:-)