z net@ wzięte

Ja mam gorzej!

Po trzydziestce stałam się totalnym zgredem i tylko narzekam. Do tego doszło zdziczenie spowodowane zdalną robotą i macie gotowy przepis na kolejny tekst pod tytułem: scrolluję fejsa i oto, co z tego wynika.

Choć akurat tendencja, o której poniżej, widoczna jest także poza internetem, ale dawno tam nie byłam, może się pozmieniało, nie wiem. W każdym razie czymś, co trochę mnie wkurza jest bagatelizowanie problemów ludzi, tylko dlatego, że nasze wydają się większe i może nawet są.

Przepraszam wszystkie mamy, ale znów będzie o Was. Ostatnio jakaś instagramowa mama polecała maść na blizny i okazało się, że to było niestosowne, wszak polecenie wystąpiło w kontekście blizny po cesarce, a tę – jak dowodziły inne matki – powinno się nosić dumnie, nawet jak blizna skrywa się pod majtkami i nikt jej nie zobaczy. Ale duma to jedno, drugim argumentem za niewstawianiem takich rekomendacji, był taki: Jezu, problemów nie macie, moje dziecko jest chore, moja przyjaciółka poroniła i marzy o bliźnie, której wy chcecie się pozbyć.

Inny post, innej już mamy zawierał małe narzekanie na dziecko, bo to dało w kość. I tu wchodzi cała na biało 29-letnia wdowa i mówi: sama z dziećmi zostałam, do garnka nie mam, co włożyć, a ty masz męża, pracę i jedno dziecko, i jeszcze narzekasz?! Opamiętaj się!

I tak w sumie można by bez końca i nie tylko wśród matek, bo zawsze, w każdej sytuacji znajdzie się ktoś, kto ma gorzej. Dla jednego bad hair day będzie dramatem, drugiemu w tym czasie umrze mama, i o ile nie dojdzie do ich spotkania, na którym ten pierwszy będzie swoją katastrofę przedkładał nad tragedię tego od matki, narzekanie jest jak najbardziej na miejscu.

I choć ten wstęp był kłamstwem, bo chyba jeszcze totalnym malkontentem nie jestem, to czasem po prostu lubię swoje problemy postawić w centrum, mimo tego, że prawdziwe dramaty jakoś mnie omijają. Bo rosnący od 10 lat ząb mądrości, który zjawia się i znika, to chyba nie jest problem pierwszego świata (jest, nie?).

Nasze problemy są ważne i wielkie. Nawet jak są małe.


Podobało Ci się? Podaj dalej


Dołącz do mnie

Jeśli jeszcze mnie nie lubisz i nie obserwujesz, zrób to teraz. Każdy like to dla mnie wielka radocha:-)