image/svg+xml

Garbaty, ale mąż

Paulina Młynarska wydała niedawno książkę i z tej okazji udziela wywiadów w ilościach hurtowych. Kilka z nich wpadło w moje ręce, a jeden na dłużej zagościł w głowie. Pada w nim takie oto zdanie:

Wszystko możesz powiedzieć mężczyźnie wprost, tylko nie to, że jest kiepski w łóżku.

Jest jeszcze o tym, że mężczyzni  traktują kobiety, jak pojemniki na spermę, a kobiety uprawiają z nimi seks, choć nie mają na to najmniejszej ochoty.

Chciałabym uznać, że Młynarska ma i miała pecha, ale wiem, że to, co wolałabym nazwać niefartem, bywa normą. Chciałabym też wierzyć, że to źli i brutalni mężczyźni przyczynili się do tej normy, ale prawda jest inna – to my, kobiety ją ustaliłyśmy.

Zaczyna się od tego, że chcemy z kimś być, a potem czujemy, że musimy, bo mama czy babcia pytają, co z nami nie tak, że my nadal same. Zanim się orientujemy, w poszukiwaniach tego jedynego, obniżamy oczekiwania, by wreszcie zadowolić się kimkolwiek. Garbaty, ale mąż – myślimy i choć w przededniu ślubu wymusił na nas anal, uznajemy, że i tak miałyśmy szczęście, bo nie wszystkie nasze koleżanki dostąpiły zaszczytu paradowania przez kościół w białej sukni.

Przekonanie, że bycie z kimkolwiek, daje nam sto punktów do zajebistości, powoduje, że nie mamy czasu ani szansy na znalezienie kogoś wyjątkowego. A tylko z kimś, kto o nas dba, kto nas kocha, szanuje i, mimo upływających wspólnie lat, zabiega o nas, możemy być spełnione nie tylko w życiu, ale też w łóżku.

Oczywiście, to nie oznacza, że świetni faceci są wyposażeni w cudowny dar zaspokajania kobiet, wszak nie o nadprzyrodzone moce się rozchodzi, a o to, by mężczyzna tak samo mocno pragnął twojego orgazmu, jak swojego. Gdy ma problem z twoim i nie jest zadufanym w sobie idiotą, po tym, jak z nim pogadasz raz i drugi, stanie się idealnym kochankiem.

Przywoływanie Jana Pospieszalskiego w kontekście seksu, budzi we mnie mieszane uczucia, ale zrobię to i powtórzę raz jeszcze: Warto rozmawiać. Nawet, kurwa, trzeba. Najpierw jednak musisz mieć z kim, bo jak za partnera masz kretyna, to do rozmowy zostaje ci mama, a do seksu wibrator.

Cały wywiad do przeczytania TUTAJ


Podobało Ci się? Podaj dalej


Dołącz do mnie

Jeśli jeszcze mnie nie lubisz i nie obserwujesz, zrób to teraz. Każdy like to dla mnie wielka radocha:-)